W czwartek 14 stycznia o godz. 19.00 redakcja “Kwartalnika Filmowego” zaprasza do “Tarabuka” na pokaz filmu
“Beyond the Forest. Life in a dying Culture in Transylvania”
reż. Gerald Igor Hauzenberger
wprowadzenie: Sławomir Sikora
po dyskusji odbędzie się prezentacja ostatniego “Kwartalnika Filmowego”
Tarabuk, ul. Browarna 6, Warszawa
www.tarabuk.pl
Opis filmu:
Stary człowiek imieniem Johann Schuff mieszka w małej karpackiej wiosce na peryferiach Rumunii. Johann jest Sasem. W swoim ogrodzie ma stare połatane prześcieradło. Chce w nim umrzeć i być zjedzonym przez zwierzęta. Bez muzyki, zwykły żołnierski pogrzeb.
Pięćdziesiąt kilometrów stąd na nagrobku siedzi kobieta; ona jest Landlerką. Nazywa się Maria Huber i żyje już o pięć lat dłużej, niż to wskazuje data śmierci wyryta na jej grobie.
Reżim narodowosocjalistyczny zmienił tych ludzi w prześladowców i ofiary. Wraz z upadkiem Hitlera świat mężczyzny także uległ załamaniu. Ona z kolei musiała iść do obozu pracy na sześć lat
Film przedstawia dwoje pełnych humoru, ale życiowo pokonanych ludzi, którzy musieli się zmierzyć z odejściem ich własnej kultury. Ich narodowa duma nie pozwoliła im „mieszać się” z innymi. Teraz oboje są starzy i chcą umrzeć. Najbardziej chcieliby po prostu „zniknąć” z tego świata.
Reżyser filmu, Gerald Igor Hauzenberger słuchał tych ludzi przez ostatnie sześć lat. Nikt inny do nich nie przybył. Z roku na rok rozwijała się między nimi przyjaźń i zaczął się też kształtować filmowy portret obojga tych ludzi, który emocjonalnie opisuje historię całego stulecia. Dopiero na końcu swojego życia ci ludzie pragną raz jeszcze opowiedzieć tragiczne wydarzenia ich życia.
Od reżysera:
Siedem lat temu odwiedziłem Transylwanię po raz pierwszy. W dosłownym tłumaczeniu nazwa ta oznacza „krainę pomiędzy lasami”. Jest to kraj potężnych murów obronnych i łagodnych wzgórz. Region, którego mieszkańcy używali wielu języków: węgierskiego, rumuńskiego, niemieckiego a także dialektów: cygańskiego, szeklerskiego, landlerskiego i saskiego.
W filmie „Beyond the Forest” przedstawione są dwie postaci: rodowitego austriackiego osadnika, Landlera (Landleri) i kobiety narodowości saskiej. W roku 1918 ludzi takich jak oni było 200 000, teraz zostało jedynie około 900. To ludzie o bogatej tradycji, którzy od XII wieku zawsze byli po stronie przegranych. Vlad Tepes, historyczny książę Drakula, nabijał ich na pale, Turkowie więzili ich w swoich zamkach, Habsburgowie wywozili ich na najbardziej wschodnie krańce swojego imperium i oskarżali o protestantyzm. W XX wieku Sasi i Landlerzy umierali jako żołnierze węgierscy, byli wykorzystywani do nacjonalistycznych celów Hitlera, a w końcu ich osady, z których zostali wygnani przez komunistów, były zasiedlane Rumunami i Romami.
Są to radośni a jednocześnie bardzo melancholijni ludzie, którzy w jakimś stopniu zafascynowali mnie i poruszyli. Ich język i ich pieśni są elegiami przemian zachodzących na świecie, od „wspaniałych narodzin” aż po „piękną śmierć’. Zostawili po sobie wspaniałe dziedzictwo literackie, które jednak zostało zdeformowane przez nazistów do ich celów.
Ludzie wywodzący się z rumuńskich Sasów i Landleri zgłaszali się, niemalże masowo, do Waffen SS. Z oddaniem walczyli za hitlerowską III Rzeszę, podczas gdy ich własny rumuński rząd odwrócił się od nich i zawarł pakt ze Związkiem Radzieckim. W ostatnim roku wojny 90 000 kobiet i 10 000 mężczyzn, prawie cała populacja Landlerów i Sasów (w wieku od 17 do 35 lat) została wysiedlona do radzieckich obozów pracy. Co dziesiąty z nich zmarł.
Gerald Igor Hauzenberger
(opracowano na podstawie informacji z oficjalnej strony filmu www.einstsuesseheimat.com)