Dlaczego drewno?

Odkąd człowiek odkrył w sobie moc zmieniania otaczającego świata, a praktyczny minimalizm zastąpił dążeniem do polepszenia swoich warunków życiowych, drewno – jako najpowszechniej dostępny budulec oraz podstawowy materiał wypowiedzi artystycznej – stanowiło ku temu doskonałe medium.

Do XIV wieku podstawowym materiałem konstrukcyjnym było drewno, a w czasach panowania Kazimierza Wielkiego „murowana Polska” ograniczała się do ważniejszych obiektów miejskich, obwarowań, zamków oraz nielicznych świątyń. Do końca XV wieku we wsiach wznoszono niewiele budowli murowanych. Przed rokiem 1500 w całym archidiakonacie lubelskim na 60 kościołów wiejskich tylko 4 były murowane (Kazimierz Dolny, Piotrawin, Syrokomla, Wąwolnica). Dopiero XVIII wiek przyniósł rezygnację z drewna na rzecz trwalszego materiału. Prawdziwą zagładę architektonicznych świadków przeszłości zapoczątkował wiek XIX. Z racji przekonania o tym, że drewniana zabudowa miast Lubelszczyzny świadczy o cywilizacyjnym zapóźnieniu, rozpoczęto akcję oczyszczania terenów z drewnianych spichlerzy, dworków, kościółków. Dopiero w połowie wieku XIX pojawiły się pierwsze głosy postulujące ochronę tej części narodowego dziedzictwa. Powstałe wówczas rysunki stanowiące dzisiaj bezcenne źródło historyczne dają zaledwie zarys możliwości twórczych ówczesnych cieśli, którzy mając do dyspozycji nieobrobiony surowiec i daleko prymitywniejsze od współczesnych narzędzia, potrafili stworzyć prawdziwe dzieła sztuki. Rzemieślnicy umieli wykorzystać naturalne właściwości drewna tak, aby dekoracja obiektu nie kłóciła się z jego konstrukcją. Do dekoracji zaliczyć można podkreślające różnicę poziomów płaszczyzny fazowanie albo ryzowanie drewna. Stosowano proste ornamenty geometryczne: koła, półkola, parzenice – serca, których multiplikacje tworzyły mniej lub bardziej skomplikowane plecionki. To ornament dostosowywał się do materiału, nie odwrotnie. Rzeźbiono wzdłużnie, w zgodzie z linią włókien drewna, który to horyzontalizm stał się cechą charakterystyczną rodzimego ornamentowania.

„Czas wszystkiego dokona, bo... czas ma czas. – pisał Jan Sas Zubrzycki. – Poprawia on, posuwa wiele naprzód, udoskonala i rozwija – lecz z drugiej strony psuje stale, nadwyręża, zmienia, zatraca i unicestwia”. Dawne techniki rzemieślnicze stają się coraz częściej ciekawostką nie do końca rozumianą przez dzisiejszych twórców, którzy ponad funkcjonalność stawiają własne ambicje. Dziedzictwo minionych stuleci udowadnia, że uzyskanie kompromisu pomiędzy dekoracyjnością a użytecznością jest nie tylko osiągalne, ale może się odbyć stosunkowo niewielkim nakładem środków. Jako przykłady wymieńmy budowle z dekoracyjnym szczytem, które – ustawiane podcieniami do ulicy lub rynku – tworzyły atrakcyjną wizualnie bryłę dobrze komponującą się z sąsiadującą zabudową. Udaną próbą rozwiązania tego problemu jest drewniana architektura sakralna. Położone na terenach wsi bądź małych miasteczek kościoły i cerkwie uwidaczniają pragnienie sprostania zadaniu stworzenia miejsca godnego Boga, co znacząco podkreślają także polichromie o oryginalnych programach ikonograficznych.

Bibliografia:

Gerlecka R., Lata 1864-1905, [w:] Z przeszłości kulturalnej Lubelszczyzny, red. A. Aleksandrowicz, R. Gerlecka, W. Śladkowski, S. Tworek, Lublin 1978, s. 223-289.

Kurzątkowski M., Procesy integracyjne w kulturze artystycznej ziem między Wisłą i środkowym Bugiem na przykładzie architektury, [w:] Między Wschodem a Zachodem, cz. III: Kultura artystyczna, red. T. Chrzanowski, Lublin 1992, s. 15-22.

Puszet L., Studya nad polskiem budownictwem drewnianem, cz. I: Chata, Kraków 1903.

Sas Zubrzycki J., Podcienia polskie, Lwów 1919.

Tworek S., W okresie średniowiecza i wczesnego renesansu (do połowy XVI wieku), [w:] Z przeszłości kulturalnej Lubelszczyzny, red. A. Aleksandrowicz, R. Gerlecka, W. Śladkowski, S. Tworek, Lublin 1978.

Projekty "Pejzaż kulturowy miasteczek Lubelszczyzny" i "Architektura drewniana miasteczek Lubelszczyzny" dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.